top of page

Amsterdam - miasto kanałów, rowerów, sztuki i wolności

  • Zdjęcie autora: Marzena Lukasiewicz
    Marzena Lukasiewicz
  • 27 paź 2025
  • 4 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 30 lis 2025


Amsterdam to jedno z tych miejsc, które ma swój niepowtarzalny klimat niezależnie od pory roku. Miasto słynie z malowniczych kanałów, wąskich kamienic z pochylonymi fasadami, tętniących życiem uliczek i atmosfery otwartości. To stolica, w której historia splata się z nowoczesnością, a rowery są ważniejsze niż samochody. Spędziliśmy tam zaledwie dwa dni w styczniu – wprawdzie nie był to czas kwitnących tulipanów, ale Amsterdam i tak zrobił na nas ogromne wrażenie. Zimowy chłód tylko podkreślał jego magiczną aurę, a refleksy świateł w wodzie tworzyły niezapomniany nastrój.


Damrak Waterfront – wizytówka Amsterdamu

Damrak Waterfront to prawdopodobnie jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w całym mieście. Rząd charakterystycznych, wąskich kamienic odbijających się w wodzie wygląda jak z bajki. Każdy budynek jest inny – jedne lekko przechylone, inne bogato zdobione, wszystkie razem tworzą idealną pocztówkę z Amsterdamu. Spacerując wzdłuż nabrzeża, można poczuć historię handlowego miasta, które kiedyś było jednym z najważniejszych portów Europy. To miejsce, które dosłownie tętni życiem – kawiarnie, sklepy, dźwięk tramwajów i zapach świeżo mielonej kawy unoszący się w powietrzu.



Amsterdam z perspektywy wody – rejs po kanałach

Nie można w pełni poznać Amsterdamu bez rejsu jego kanałami. My również nie mogliśmy się oprzeć tej przyjemności i wsiedliśmy do małej łódki, by podziwiać miasto z innej perspektywy. Płynąc wąskimi kanałami, mijaliśmy niezliczone mosty, urocze kamienice i odbicia świateł w wodzie. W zimowym świetle wszystko wydawało się spokojniejsze, bardziej intymne. Przewodnik opowiadał o historii poszczególnych budynków i o tym, jak woda od wieków była sercem tego miasta. To doświadczenie, które pozwala naprawdę zrozumieć, dlaczego Amsterdam nazywany jest „Wenecją Północy”.



Miasto rowerów – codzienność na dwóch kółkach

Trudno wyobrazić sobie Amsterdam bez rowerów – to one nadają miastu tempo, charakter i niepowtarzalny urok. Rower w Amsterdamie to coś więcej niż środek transportu – to część miejskiej tożsamości, symbol wolności i codziennego rytmu życia. Rowerzyści są tu wszędzie – w garniturach, w sukienkach, z dziećmi, z zakupami, a nawet z psem w koszyku. Miasto jest do tego perfekcyjnie przystosowane: ścieżki rowerowe, mosty i specjalne parkingi tworzą spójną infrastrukturę, dzięki której poruszanie się na dwóch kółkach jest łatwiejsze niż jazda samochodem. Obserwując ten codzienny rytm, trudno się nie uśmiechnąć – wszystko tu toczy się spokojnie, w harmonii z wodą i ruchem miasta. Choć tym razem nie mieliśmy okazji wypożyczyć rowerów, wiemy, że następnym razem na pewno spróbujemy – bo w Amsterdamie to po prostu sposób na życie.



Royal Palace i New Church – serce królewskiego Amsterdamu

Na Placu Dam znajduje się Pałac Królewski – majestatyczny budynek, który dawniej służył jako ratusz, a dziś jest jedną z oficjalnych rezydencji rodziny królewskiej. Jego klasyczna fasada robi ogromne wrażenie, zwłaszcza podświetlona zimowym światłem. Tuż obok wznosi się Nowy Kościół (Nieuwe Kerk), który mimo nazwy ma już ponad 600 lat. To miejsce, w którym odbywają się królewskie koronacje, wystawy i koncerty. Spacer po tym placu to jak podróż przez historię Holandii – od dawnego imperium handlowego po nowoczesną monarchię.



Herengracht – elegancja i spokój

Herengracht to jeden z głównych kanałów Amsterdamu, otoczony pięknymi XVII-wiecznymi kamienicami. To tu mieszkali najbogatsi kupcy i bankierzy Złotego Wieku. Dziś spacerując jego brzegami, można podziwiać idealnie zachowaną architekturę, ozdobne drzwi i fasady, które wyglądają jak z czasów Rembrandta. W zimie panuje tu wyjątkowy spokój – tylko czasem słychać dźwięk dzwonka roweru lub kroków odbijających się od bruku. Herengracht to miejsce, które pozwala naprawdę poczuć elegancję starego Amsterdamu.



Keizersgracht – mosty i odbicia świateł

Nieopodal biegnie kolejny z wielkich kanałów – Keizersgracht. To tutaj można zobaczyć najpiękniejsze mosty, które wieczorem tworzą zjawiskową iluminację. Spacerując wzdłuż kanału, co chwilę zatrzymywaliśmy się, by zrobić zdjęcie – światło, woda i ceglane budynki tworzyły kompozycje jak z obrazu. Wzdłuż Keizersgracht znajdują się też stylowe kawiarnie i galerie, które zachęcają, by zatrzymać się na chwilę i po prostu chłonąć atmosferę miasta.



Red Light District – inna twarz Amsterdamu

Red Light District to jedno z najbardziej znanych (i kontrowersyjnych) miejsc w Amsterdamie. Od wieków stanowi część miejskiej tożsamości – pełną kontrastów, wolności i autentyczności. Wąskie uliczki, czerwone światła, zapachy kuchni z całego świata i nieustanny gwar sprawiają, że to miejsce tętni energią. Choć wiele osób odwiedza je z ciekawości, warto spojrzeć na nie szerzej – jako na przestrzeń, w której odwaga i tolerancja są częścią historii miasta. Spacer po tym rejonie był dla nas niezwykle ciekawym doświadczeniem – zupełnie innym niż reszta spokojnego Amsterdamu.



Floating Flower Market – kwiatowy symbol miasta

Choć odwiedziliśmy Amsterdam zimą, nie mogliśmy ominąć słynnego pływającego targu kwiatowego – Bloemenmarkt. To jedyny taki rynek na świecie, gdzie stoiska unoszą się na wodzie. Nawet w styczniu można tu poczuć zapach tulipanów i zobaczyć niezliczone kolory cebulek, które przypominają o wiosennym rozkwicie Holandii. Spacer po tym miejscu to prawdziwa uczta dla oczu – a dla miłośników roślin świetna okazja, by zabrać kawałek Amsterdamu ze sobą do domu.



Amsterdam – esencja holenderskiego stylu życia

Amsterdam to również miasto wielkich artystów – z Vincentem van Goghiem na czele. Tym razem zabrakło nam niestety czasu, by odwiedzić jego muzeum i zobaczyć słynne Słoneczniki, ale to tylko kolejny powód, by tu wrócić. Nasz krótki pobyt był częścią dłuższej podróży przez trzy wyjątkowe miasta: Londyn, Paryż i właśnie Amsterdam. Każde z nich inne, każde pozostawiło w nas inne wspomnienia – od brytyjskiego porządku, przez paryski romantyzm, po holenderską swobodę. Amsterdam okazał się idealnym zakończeniem tej trasy – spokojny, barwny i pełen charakteru.





Komentarze


Powered and secured by Wix

bottom of page