Gorące Rio de Janeiro - samba, słońce i widoki
- Marzena Lukasiewicz
- 19 sty
- 4 minut(y) czytania
Rio de Janeiro to miasto, które jest jednocześnie głośne i romantyczne, chaotyczne i magiczne, pełne energii, a przy tym zaskakująco kojące - szczególnie wtedy, gdy patrzysz na nie z góry, z widokiem na ocean, góry i słynnego Jezusa. Spędziliśmy w Rio 3 dni i to był idealny czas, żeby zobaczyć najważniejsze atrakcje, poczuć klimat dzielnic, zachwycić się zachodami słońca i… zakochać się w tym miejscu.
Cristo Redentor (Jezus Odkupiciel) - symbol Rio, który robi wrażenie
Nie ma Rio bez Jezusa - i choć wydaje się, że każdy widział go już na milionie zdjęć, w rzeczywistości to zupełnie inne doświadczenie. Kiedy stoisz na szczycie Corcovado i widzisz, jak ogromna jest ta figura, czujesz respekt i coś w rodzaju ciszy w środku, nawet jeśli wokół są tłumy. Ciekawostka: posąg ma ponad 30 metrów wysokości (bez cokołu) i jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Brazylii na świecie. Co wyjątkowe, Jezusa można dostrzec z wielu zakątków Rio - majestatycznie góruje nad miastem, jakby nieustannie miał je pod swoją opieką.
Mirante Dona Marta - punkt widokowy zapierąjacy dech w piersiach
Jeśli mielibyśmy wybrać jedno miejsce na najbardziej spektakularny widok na Rio, to Mirante Dona Marta byłby w ścisłej czołówce. To punkt widokowy, z którego widać jednocześnie Jezusa, Sugarloaf, zatokę i miasto rozlane pomiędzy wzgórzami. Co najlepsze - często jest tu spokojniej niż na Corcovado, a zdjęcia wychodzą jak z filmu. To idealne miejsce, żeby zobaczyć Rio „w całości” i zrozumieć, dlaczego mówi się o nim jako o jednym z najpiękniej położonych miast świata.
Sugarloaf (Pão de Açúcar) - ikona Rio, której nie da się pominąć
Sugarloaf to kolejna atrakcja obowiązkowa i jedna z największych ikon Rio de Janeiro. Wjazd kolejką linową sam w sobie jest niesamowitym przeżyciem, a na górze czeka widok na ocean, miasto i charakterystyczne wzgórza, które wyglądają jak wyrzeźbione przez naturę. Z góry widać też plaże - a w Rio jest ich naprawdę mnóstwo - ciągnące się wzdłuż wybrzeża jak złoty pas piasku. To miejsce, które pokazuje Rio w całej jego wyjątkowości: ogromne, tętniące życiem miasto otoczone wodą i górami. Jeśli chcesz poczuć prawdziwy klimat Rio i zobaczyć jego najbardziej pocztówkową panoramę, Pão de Açúcar to punkt obowiązkowy.
Catedral Metropolitana de São Sebastião - niezwykła i totalnie inna
Metropolitan Cathedral of Saint Sebastian zaskoczyła nas najbardziej, bo jest zupełnie inna niż klasyczne katedry, które znamy z Europy. Jej futurystyczna, stożkowa bryła wygląda jak budowla z innej planety, a w środku robi wrażenie ogromna przestrzeń i cztery monumentalne witraże, które wpuszczają kolorowe światło do wnętrza. To miejsce ma w sobie coś surowego, ale jednocześnie bardzo wyjątkowego - idealne dla tych, którzy lubią architekturę i miejsca z charakterem.
Escadaria Selarón - schody, które są dziełem sztuki
Schody Escadaria Selarón to jedno z najbardziej instagramowych miejsc w Rio, ale nie bez powodu. Są kolorowe, pełne detali i dosłownie żyją energią miasta. Każdy fragment wygląda inaczej, bo schody zostały ozdobione tysiącami płytek z całego świata - artysta Jorge Selarón tworzył je przez lata jako swój osobisty projekt. Co ciekawe, schody łączą dwie dzielnice: Lapa i Santa Teresa, więc spacer po nich to nie tylko atrakcja, ale też symboliczne przejście między dwoma różnymi klimatami Rio. Spacerując po nich, można oglądać płytki z różnych krajów i szukać tych najbardziej nietypowych. To idealne miejsce na zdjęcia, ale też na chwilę zachwytu, jak bardzo kreatywne potrafi być Rio.
Wszystkie główne atrakcje udało nam się zobaczyć podczas całodniowej, zorganizowanej wycieczki - i to był naprawdę duży plus. Przy Rio, gdzie przemieszczanie się potrafi zająć sporo czasu, a do najpopularniejszych miejsc często ustawiają się długie kolejki, taka opcja była ogromnym ułatwieniem. Dzięki temu mogliśmy skupić się na zwiedzaniu i widokach, bez stresu związanego z logistyką, biletami czy planowaniem trasy, a cały dzień był po prostu wygodny i dobrze zorganizowany.
Copacabana Beach - klasyk, którego trzeba doświadczyć
Copacabana to nie tylko plaża - to styl życia. Szeroki pas piasku, fale oceanu, ludzie grający w siatkówkę, biegacze, muzyka, sprzedawcy kokosów i ten charakterystyczny chodnik z falującym wzorem. Sama plaża ma ok. 4 km długości, więc spacer wzdłuż wybrzeża to atrakcja sama w sobie. A słynna promenada z czarno-białej mozaiki to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Rio - jej wzór inspirowany jest falami oceanu i od lat stanowi wizytówkę miasta.
My mieliśmy też wyjątkową okazję zobaczyć Copacabanę w trakcie przygotowań do nocy sylwestrowej - budowano ogromną scenę, a atmosfera już wtedy była niesamowita. Podobno sylwester w Rio na Copacabanie przyciąga ponad 3 miliony ludzi, co czyni go jednym z największych plenerowych wydarzeń na świecie. Nawet jeśli nie planujesz całego dnia plażowania, warto tu przyjść, przespacerować się i poczuć klimat Rio „od strony oceanu”. To miejsce, gdzie miasto spotyka naturę, a wszystko dzieje się w rytmie słońca i samby.
Yoo2 Rio w Botafogo - hotel z widokiem i luksus
Zatrzymaliśmy się w Yoo2 Rio w dzielnicy Botafogo i to był strzał w dziesiątkę. Ten hotel ma jeden z tych widoków, które sprawiają, że chcesz wstawać wcześniej tylko po to, żeby spojrzeć przez okno. Z tarasu korzystaliśmy dosłownie o każdej porze dnia - rano przy kawie, w ciągu dnia, kiedy Rio tętniło życiem, i wieczorem, kiedy miasto zaczynało świecić. Trafiliśmy też na moment, gdy na zewnątrz było widać fajerwerki, a obok pięknie mieniła się świąteczna choinka pełna światełek - totalna magia.
Ogromnym plusem był też basen z widokiem - i to nie byle jakim, popołudniami odpoczywaliśmy tam, podziwiając Jezusa. Takie miejsca sprawiają, że nawet chwila relaksu staje się częścią podróży.
Jednego popołudnia skorzystaliśmy z rowerów oferowanych przez hotel i wybraliśmy się na przejażdżkę w stronę Flamengo. To była świetna okazja, żeby zobaczyć Rio z bliska - bez pośpiechu i bez zgiełku ulicznego. Na Flamengo Beach podziwialiśmy beztroskie życie lokalnych mieszkańców i turystów, piękne widoki oraz klimat miasta, który najlepiej czuje się właśnie nad wodą. Całą wycieczkę zakończyliśmy zachodem słońca przy Botafogo Beach - a widok złotego nieba i sylwetki Jezusa w tle był idealnym finałem tego dnia.
Rio de Janeiro - gorący klimat i gorąca energia
Rio de Janeiro zostawiło w nas coś więcej niż tylko wspomnienia i zdjęcia - to miasto ma energię, której nie da się podrobić. Z jednej strony zachwyca ikonami, takimi jak Jezus i Sugarloaf, a z drugiej urzeka codziennym rytmem plaż, spacerów i beztroskiego życia nad oceanem. Każdy dzień był inny: raz pełen widoków zapierających dech, innym razem spokojny i leniwy, z chwilami relaksu i obserwowania miasta. Rio jest gorące, kolorowe i żywe - i już wiemy, że warto tu wrócić podczas karnawału, żeby jeszcze mocniej poczuć energię tego miasta.







































































































































Komentarze