Chorwacja - lazurowe zatoki i śródziemnomorski spokój
- Marzena Lukasiewicz
- 26 lip 2025
- 4 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 14 gru 2025
Nasza chorwacka przygoda koncentrowała się wokół Makarskiej Riwiery - regionu, który oczarował nas krystaliczną wodą, kameralnymi plażami i klimatem nadmorskich miasteczek. W szczycie sezonu robi się tu nieco tłoczno, zwłaszcza na popularnych plażach i w znanych miejscowościach, ale nawet wtedy nietrudno znaleźć swój kawałek spokoju – ukrytą zatoczkę, cichą kawiarnię z widokiem na morze czy ścieżkę prowadzącą wśród piniowych drzew. Makarskie Wybrzeże zachwyca od pierwszego spojrzenia. To miejsce, gdzie błękit Adriatyku spotyka się z majestatycznymi górami, a wąskie, kamienne uliczki kryją w sobie opowieści minionych wieków. Każdy dzień spędzony tutaj to inna zatoka, inny widok, inny smak – znaleźliśmy coś więcej niż tylko wypoczynek – prawdziwy zachwyt nad pięknem Chorwacji.
Baška Voda – nadmorski spokój i tętniące życie Chorwacji
Baška Voda była naszą bazą wypadową, wynajęliśmy dom w okolicy miasteczka, dzięki czemu mogliśmy cieszyć się zarówno ciszą i prywatnością, jak i bliskością morza oraz tętniącej życiem promenady. Baška Voda oferuje idealne połączenie spokojnych, żwirkowych plaż i śródziemnomorskiego klimatu, a liczne restauracje i kawiarnie zapraszają do zatrzymania się na chwilę. Wieczorny spacer wzdłuż wybrzeża, z widokiem na zachodzące słońce i szumem fal, na długo pozostaną w naszej pamięci.
Korčula – średniowieczna perła Adriatyku
Na jednodniowy wypad wybraliśmy się promem na wyspę Korcula, często nazywaną "małym Dubrownikiem". Stare miasto otoczone murami obronnymi urzeka swoją historią i architekturą. Wąskie uliczki, kamienne domy i urocze dziedzińce przenoszą w czasie. Nie zabrakło też kąpieli w turkusowej wodzie i pysznych owoców morza serwowanych w lokalnych konobach.
Pisak – ukryty raj między klifami
Pisak to mała, cicha miejscowość, idealna dla tych, którzy szukają kontaktu z naturą i spokoju. Klifowe wybrzeże, ukryte zatoczki i przejrzysta woda sprzyjają snorklowaniu i błogiemu lenistwu. To miejsce zachwyciło nas swoją autentycznością i niespiesznym tempem życia.
Split – miasto cesarza i tętniącej kultury
Nie mogło zabraknąć również wizyty w Splicie. Wybraliśmy się tam wcześnie rano, dzięki czemu mogliśmy nacieszyć się jeszcze pustymi uliczkami i spokojem, zanim miasto obudziło się na dobre. Miasto, które wyrosło wokół pałacu cesarza Dioklecjana, łączy w sobie historię, nowoczesność i śródziemnomorski klimat. Spacer po starówce to prawdziwa lekcja historii, a jednocześnie okazja do zatracenia się w lokalnych smakach i dźwiękach. To doskonałe miejsce na zakupy, drinka czy po prostu chłonięcie atmosfery, która pulsuje z każdym krokiem.
Punta Rata – rajska plaża w Breli
Jednym z najpiękniejszych miejsc, jakie odwiedziliśmy, była plaża Punta Rata w Breli, często zaliczana do najładniejszych plaż Europy. Otoczona sosnami i białymi skałami, z widokiem na słynny kamień Breli, oferuje wszystko, czego potrzeba do relaksu – od cienia, przez leżaki, po kawiarenki serwujące mrożoną kawę z widokiem na morze. Warto jednak przyjechać tu wcześnie rano – najlepiej przed 9:00 – ponieważ później może być problem ze znalezieniem miejsca parkingowego, a sama plaża szybko zapełnia się turystami. Mimo to, miejsce zdecydowanie warte odwiedzenia.
Dubrownik – między murami a morzem
Zwieńczeniem naszej podróży była całodniowa wycieczka do Dubrownika. Choć droga była długa i miejscami kręta, sama podróż wzdłuż wybrzeża dostarczała pięknych widoków, które wprowadzały nas w klimat tego wyjątkowego miejsca. Dubrownik – nazywany „Perłą Adriatyku” – to miasto, które zachwyca od pierwszego kroku za mury. Jego stare miasto, wpisane na listę UNESCO, otacza potężny system obronny, po którym można przejść spacerem, podziwiając panoramę morza i czerwonych dachów.
Spacer po Stradunie – głównej ulicy – to mieszanka elegancji, historii i tętniącego życiem klimatu. Każdy zakątek starego miasta kryje w sobie coś wyjątkowego: malutkie place, ciche zaułki, lokalne galerie i klimatyczne restauracje z pysznymi dalmatyńskimi specjałami.
Mimo że w sezonie Dubrownik bywa tłoczny, nie traci nic ze swojego uroku. Jest czymś więcej niż tylko popularnym kierunkiem – to miejsce z duszą, w którym historia miesza się z wakacyjną atmosferą.
Mostar – jednodniowa podróż poza granice Chorwacji
Podczas naszego pobytu na Makarskiej Riwierze wybraliśmy się także na jednodniową wycieczkę do Mostaru, położonego w Bośni i Hercegowinie. To niezwykłe miasto zachwyca kontrastem kultur, zapachów i architektury. Głównym punktem zwiedzania był słynny Stary Most, który malowniczo łączy dwa brzegi Neretwy i stanowi symbol pojednania i wytrwałości. Spacerując po kamiennych uliczkach starego miasta, mogliśmy poczuć orientalny klimat Bałkanów – z wpływami tureckimi, bazarami, dźwiękiem modlitwy i zapachem świeżo parzonej kawy. Choć miasto tętni życiem, nadal widoczne są ślady wojny z lat 90. – zniszczone budynki, ślady po kulach na fasadach i miejsca pamięci, które przypominają o trudnej przeszłości. Mostar okazał się idealnym uzupełnieniem naszej nadmorskiej przygody – innym światem, zaskakującym i pięknym na swój sposób.
Zagrzeb – spokojne pożegnanie z Chorwacją
Naszą podróż zakończyliśmy w Zagrzebiu, skąd mieliśmy lot powrotny do Chicago. Zdecydowanie różni się od klimatu nadmorskich miejscowości – zamiast lazurowych zatok i plaż są tu eleganckie kamienice, zielone parki i tętniące życiem kawiarnie. To bardziej miejski, kontynentalny charakter, który stanowi ciekawy kontrast do śródziemnomorskiej atmosfery wybrzeża.
Chorwacja – kraj, do którego chce się wracać
Chorwacja urzekła nas różnorodnością – od lazurowych zatok Makarskiej Riwiery, przez kamienne starówki nadmorskich miasteczek, aż po kontynentalny spokój Zagrzebia. Każde miejsce miało swój wyjątkowy charakter i klimat, a codzienność płynęła tu w rytmie słońca, morza i prostych przyjemności. Choć w sezonie bywa tłoczno, Chorwacja potrafi zaoferować chwile prawdziwego wytchnienia – czy to w ukrytej zatoczce, czy przy filiżance kawy w cieniu starych murów. To kraj, który nie narzuca się swoim pięknem – po prostu jest, naturalny, autentyczny i ciepły. Może właśnie dlatego tak wiele osób wraca tu na wakacje – bo tęskni nie tylko za słońcem, ale też za tym wyjątkowym klimatem, który trudno opisać, a łatwo pokochać.















































































































































































































































































































Komentarze